nasz towar eksportowy

Nabieram tu zlych nawykow. Macedonia pije kawe non-stop, ludzie przesiaduja w kafejkach, co kilka metrow jest knajpa z kilkoma stolikami, przy kazdym po trzech facetow, kazdy nad mala filizanka espresso albo makjato ze szklanka wody obok. Jest zimno, wiec jesli chce sie pobyc z ludzmi, trzeba wejsc do kawiarni. Jak wejsc, to napic sie kawy… o, wlasnie pan przyniosl mi makjato do komputera.

Wieczorami tez sie siedzi w knajpach, pije rowniez kawe (niewazne, ktora godzina), ale takze piwo. Ckoncko (Skopsko) to tutejszy Zywiec i Tyskie w jednym, wszyscy to pija, raczej gardzac hajnekenami czy karlsbergami. Jako ze po ciemku i w zimnie dlugo nie da sie lazic (oblodzenie! brak tu takich gospodarzy, jak nasz Pan Prezydent, ale i warszawiacy wkrotce odczuja, co to znaczy, gdy nie ma Kogos, Kto Czuwa nad soleniem chodnikow), wchodze w koncu do ktorejs z knajp i zamawiam Skopsko… patrze sobie na ludzi, poniewaz wszyscy siedza pogrupowani, to pozostaje mi tylko rola pasywnego widza. Napotykam tylko niezwykle zaciekawione spojrzenia tutejszych kobiet, ale to temat na innego posta.

Nie wiem, skad sie wziela moda, praktykowana i u nas, ale w duzo mniejszym stopniu, na wlaczanie w knajpie telewizora z nastawionym Fashion TV. Tu praktycznie kazda kafejka czy pub ma w tle migajaca FTV. Czasem bezmyslnie popatruje sobie na te biedne chudziny przechadzajace sie po wybiegach, ale prawde mowiac jako szef knajpy wybralbym jakis inny kanal… z wrestlingiem chociazby… ale moda?…

Po pol godzinie saczenia z kufla i beztroskiego popatrywania w telewizor zbaranialem. Na ekranie pojawila sie reklama naszego jedynego najwyrazniej towaru eksportowego, jedynego brandu, ktory znany jest w Macedonii, o ktorym zapewne marza wszyscy Macedonczycy chadzajacy do knajp (czyli wszyscy po prostu) i zasypiaja z jego obrazem w glowie. Otoz w kazdej macedonskiej knajpie co kilkadziesiat minut pokazuje sie na ekranie dwoch pajacow w czapkach Mikolaja na glowach, ktorzy w sposob niebywale zabawny i blyskotliwy reklamuja pewna polska karte pre-paid. Czesciej pojawia sie tylko reklama jakiegos rodzaju rakiji.

W ten sposob jedynym rozpoznawanym polskim produktem w Macedonii staje sie absolutnie niedostepna i nieprzydatna tu karta telefoniczna. A reklamujacy ja pp. Wojewodzki i Ten-drugi – symbolem polskiej ekspansji marketingowej w Europie Srodkowej. To sie nazywa targeting. Tak, tak, w koncu liderem jestesmy i tygrysem, wrrrrau.

 6 
  1. confiance

    No to mamy pierwszy sukce gospodarczy IV RP- wyeksportowalismy wojewódzkiego.
    Ja mam takie kościelne pytanie. Czy tam są otwarte cerkwie (monastery, ławry??), które mozna zwiedzać. Bo kiedyś tam prężnie działaly ośrodki kultu wschodniego i ciekawa jestem co z tego zostało

    1
  2. vontrompka

    wlasnie skonczylem nowe macedonskie piwo (zlatorog), wiec odpowiadam:
    oczywiscie, ze sa – monastyry, mam wrazenie, ze ławra to pojecie rosyjskie.. w kazdym razie tu nie spotkałem. Zwiedzać można, nie wolno robić zdjęć. Prawosławie tu dominuje, poza północą Macedonii, gdzie silny jest islam.

    2
  3. confiance

    Złatorog to jest macedońskie piwo???? Ostatnio byłam na słoweńskiej imprezie i tam dawali wyłącznie to. Podobno bardzo popularne w b. Jugosławii.
    Chociaż to zupełnie nie na temat mojego pytania:)

    3
  4. vontrompka

    ja sie nie znam, pan kelner powiedzial, ze lokalne a napisy na butelce byly po makedonsku :)

    4
  5. confiance

    W takim razie na zdrowie!
    Ja mam wprawdzie tylko wino z Lidla za 6 zł, ale wznosze toast za twoją wyprawę.
    pozdrowienia z wietrznego gdańska

    5
  6. kobieta niepodrozujaca

    Uuuuuuuuu. Chlopcy podbijaja wschodnie media:)
    A oto jak chlopcow podsumowal “taki tam jeden” portal:
    “Ich zycie jest niebezpieczne, choc pełne wrazen, a pokrzepia ich typ koleżenstwa, nie znany wsrod tepych rekrutow ortodoksji”
    Nie dziwi wiec ze maja taka sile przebicia:)

    6

co Ty powiesz

filtr antyspamowy jest nierychliwy. wiem o tym.