<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: kliknij przycisk Odłóż, aby o tym nie myśleć przez 5 min.</title>
	<atom:link href="http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/</link>
	<description>vontrompka.com zennik polski</description>
	<lastBuildDate>Sat, 11 Feb 2012 01:05:30 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: zosia</title>
		<link>http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/#comment-658</link>
		<dc:creator>zosia</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2006 12:31:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-658</guid>
		<description>Mysle ze to &quot;oddalenie&quot;, ten dystans przychodzi z wiekiem. To mechnizm obronny, potrzebny kiedy zaczynaja umierac rodzice, kiedy narasta stres, bo praca, rodzina, pieniadze, ruch, obowiazki, przetrwanie na co dzien. Moze dlatego tak trudno pogodzic sie ze smiercia kiedy ma sie nascie albo dwadziescia pare lat, a po przekroczeniu pewnego progu (doswiadczenia czy tez wieku, a moze obu) przychodzi spokoj i poczucie, ze mimo iz jest to nieuniknione i moze zdarzyc sie w kazdym momencie, to jednak mozna z wlasna smiercia zyc?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mysle ze to &#8220;oddalenie&#8221;, ten dystans przychodzi z wiekiem. To mechnizm obronny, potrzebny kiedy zaczynaja umierac rodzice, kiedy narasta stres, bo praca, rodzina, pieniadze, ruch, obowiazki, przetrwanie na co dzien. Moze dlatego tak trudno pogodzic sie ze smiercia kiedy ma sie nascie albo dwadziescia pare lat, a po przekroczeniu pewnego progu (doswiadczenia czy tez wieku, a moze obu) przychodzi spokoj i poczucie, ze mimo iz jest to nieuniknione i moze zdarzyc sie w kazdym momencie, to jednak mozna z wlasna smiercia zyc?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: vontrompka</title>
		<link>http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/#comment-551</link>
		<dc:creator>vontrompka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2006 09:40:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-551</guid>
		<description>pewnie masz rację, pewnie ciągle z tym jakoś walczę, bo to trudny i nieogarnialny dla wyobraźni temat. Oswoiłem - w tym sensie, że czuję śmierć blisko siebie (każdy powinien) i nie drżę ze strachu. Ona mi towarzyszy, w każdej chwili może powiedzieć &quot;teraz&quot;; wcale tego nie chcę i będzie mi - smutno? przykro? - kiedy zawoła, ale po prostu czekam.
A bliscy... widzisz, ja jestem raczej &quot;oddalony&quot;, sam radzę sobie z emocjami i tego samego wymagam od ludzi wokół. Będą musieli sobie poradzić, tak jak i ja będę musiał sobie poradzić w podobnej sytuacji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>pewnie masz rację, pewnie ciągle z tym jakoś walczę, bo to trudny i nieogarnialny dla wyobraźni temat. Oswoiłem &#8211; w tym sensie, że czuję śmierć blisko siebie (każdy powinien) i nie drżę ze strachu. Ona mi towarzyszy, w każdej chwili może powiedzieć &#8220;teraz&#8221;; wcale tego nie chcę i będzie mi &#8211; smutno? przykro? &#8211; kiedy zawoła, ale po prostu czekam.<br />
A bliscy&#8230; widzisz, ja jestem raczej &#8220;oddalony&#8221;, sam radzę sobie z emocjami i tego samego wymagam od ludzi wokół. Będą musieli sobie poradzić, tak jak i ja będę musiał sobie poradzić w podobnej sytuacji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zosia</title>
		<link>http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/#comment-550</link>
		<dc:creator>zosia</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2006 09:27:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-550</guid>
		<description>A jesli pojdziesz pierwszy to co z bliskimi? Umieram ze strachu za kazdym razem jak wsiadam do samolotu (duzo latam). Nie dlatego ze boje sie latac ale dlatego ze moge z samolotu juz nie wysiasc. (I blagam bez debilnych komentarzy ze umrzec mozna idac ulica - co niestety okazalo sie prawda po ostatnim wypadku w Wawie). Mnie nie bedzie, to nie. Ale oni zostana. Co z nimi? Czy nie powinno nas to obchodzic bo juz nas nie bedzie? Pewnie nie ma sensu sie tym zmartwiac? 
Skoro wracasz do mysli o wlasnej smierci to jej chyba nie oswoiles tak do konca. Tak mysle. Poza tym jak mozna oswoic taka mysl?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A jesli pojdziesz pierwszy to co z bliskimi? Umieram ze strachu za kazdym razem jak wsiadam do samolotu (duzo latam). Nie dlatego ze boje sie latac ale dlatego ze moge z samolotu juz nie wysiasc. (I blagam bez debilnych komentarzy ze umrzec mozna idac ulica &#8211; co niestety okazalo sie prawda po ostatnim wypadku w Wawie). Mnie nie bedzie, to nie. Ale oni zostana. Co z nimi? Czy nie powinno nas to obchodzic bo juz nas nie bedzie? Pewnie nie ma sensu sie tym zmartwiac?<br />
Skoro wracasz do mysli o wlasnej smierci to jej chyba nie oswoiles tak do konca. Tak mysle. Poza tym jak mozna oswoic taka mysl?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: vontrompka</title>
		<link>http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/#comment-549</link>
		<dc:creator>vontrompka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2006 08:54:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-549</guid>
		<description>nie, chyba się nie boję. chyba już tę myśl oswoiłem, ale  wciąż i wciąż do niej wracam - od dawna, stąd ten tekst. i chyba jestem gotów. na siebie.

odejście kogoś bliskiego jest czymś innym niż moje odejście; to znacznie trudniejsze - bo to ja zostaję, a po tym kimś - tylko pustka, z którą muszę sobie jakoś poradzić.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie, chyba się nie boję. chyba już tę myśl oswoiłem, ale  wciąż i wciąż do niej wracam &#8211; od dawna, stąd ten tekst. i chyba jestem gotów. na siebie.</p>
<p>odejście kogoś bliskiego jest czymś innym niż moje odejście; to znacznie trudniejsze &#8211; bo to ja zostaję, a po tym kimś &#8211; tylko pustka, z którą muszę sobie jakoś poradzić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zosia</title>
		<link>http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/#comment-548</link>
		<dc:creator>zosia</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2006 22:54:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-548</guid>
		<description>A ja mysle ze ty sie bardzo bardzo boisz. Twoi bliscy umra. Ty umrzesz. I bedzie tak jak piszesz. Pstryk i koniec. Pomysl o tym co piszesz i pomysl o swoich rodzicach. Albo kogo tam kochasz czy na kim ci zalezy. Pomysl o Pstryk. Pomysl jak to bedzie jak ty zostaniesz a oni odejda. &quot;Nagle, w wypadku czy we śnie &#8211; albo powoli, w chorobie.&quot; Pomysl o tym jak bedzie wtedy. Jak bedziesz jesc, spac, pracowac, rozmawiac, myc zeby. Ja wiedzialam ze to tylko Pstryk jak umieral moj ojciec. Wypalilam z nim ostatniego papierosa. Powiedzialm czesc. Wyszlam ze szpitalnego ogrodu. Odruchowo sie odwrocilam zeby mu pomachac. On tam stal i na mnie patrzyl. Wsiadlam do tramwaju. Dwa dni pozniej go nie bylo. Nie zdazylam z nastepna wizyta. Kurewskie Pstryk bylo szybsze. Kto bedzie nastepny? Czy wtedy tez bede myc zeby, pic rano kawe, chodzic do pracy, mowic, pic, sikac, oddychac? Moze nastepne Pstryk da mi tak w dupe ze tego nie przezyje. Codziennie wraca jego twarz, jego szpitalna pidzama, paczka papierosow w kieszeni. Mysle ze ty tez sie boisz. Dlatego to napisales.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja mysle ze ty sie bardzo bardzo boisz. Twoi bliscy umra. Ty umrzesz. I bedzie tak jak piszesz. Pstryk i koniec. Pomysl o tym co piszesz i pomysl o swoich rodzicach. Albo kogo tam kochasz czy na kim ci zalezy. Pomysl o Pstryk. Pomysl jak to bedzie jak ty zostaniesz a oni odejda. &#8220;Nagle, w wypadku czy we śnie &#8211; albo powoli, w chorobie.&#8221; Pomysl o tym jak bedzie wtedy. Jak bedziesz jesc, spac, pracowac, rozmawiac, myc zeby. Ja wiedzialam ze to tylko Pstryk jak umieral moj ojciec. Wypalilam z nim ostatniego papierosa. Powiedzialm czesc. Wyszlam ze szpitalnego ogrodu. Odruchowo sie odwrocilam zeby mu pomachac. On tam stal i na mnie patrzyl. Wsiadlam do tramwaju. Dwa dni pozniej go nie bylo. Nie zdazylam z nastepna wizyta. Kurewskie Pstryk bylo szybsze. Kto bedzie nastepny? Czy wtedy tez bede myc zeby, pic rano kawe, chodzic do pracy, mowic, pic, sikac, oddychac? Moze nastepne Pstryk da mi tak w dupe ze tego nie przezyje. Codziennie wraca jego twarz, jego szpitalna pidzama, paczka papierosow w kieszeni. Mysle ze ty tez sie boisz. Dlatego to napisales.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: dada</title>
		<link>http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/#comment-535</link>
		<dc:creator>dada</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2006 08:48:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-535</guid>
		<description>Vontrompka

I co chcesz powiedzieć, że jeśli się po śmierci okaże, że niczego dalej nie ma, to to rozczarowanie mnie zabije:))

Więc ja będę żyła każdą chwilą, która jest wypełniona nadzieją, że po śmierci żyję dalej...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Vontrompka</p>
<p>I co chcesz powiedzieć, że jeśli się po śmierci okaże, że niczego dalej nie ma, to to rozczarowanie mnie zabije:))</p>
<p>Więc ja będę żyła każdą chwilą, która jest wypełniona nadzieją, że po śmierci żyję dalej&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: heniek</title>
		<link>http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/#comment-534</link>
		<dc:creator>heniek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2006 08:34:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-534</guid>
		<description>Śmierć ,a czego tu się bać już tylu ją przeżyło.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Śmierć ,a czego tu się bać już tylu ją przeżyło.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: vontrompka</title>
		<link>http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/#comment-532</link>
		<dc:creator>vontrompka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2006 06:10:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-532</guid>
		<description>każdą chwilą. Po co nadzieja i na co? To niebezpiecznie blisko samooszukiwania się...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>każdą chwilą. Po co nadzieja i na co? To niebezpiecznie blisko samooszukiwania się&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: dada</title>
		<link>http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/#comment-531</link>
		<dc:creator>dada</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Jan 2006 23:06:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-531</guid>
		<description>Tak sobie jeszcze pomyślałam Vontrompka:
Ja będę żyła nadzieją, a Ty czym będziesz żył?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak sobie jeszcze pomyślałam Vontrompka:<br />
Ja będę żyła nadzieją, a Ty czym będziesz żył?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: dada29</title>
		<link>http://www.vontrompka.com/blog/2006/01/kliknij-przycisk-odloz-aby-o-tym-nie-myslec-przez-5-min/#comment-530</link>
		<dc:creator>dada29</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Jan 2006 21:11:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-530</guid>
		<description>Tak więc jak już zaznaczyłam:

Prawda się objawi właśnie po śmierci, więc pożyjemy, umrzemy i zobaczymy:)

Mamy na co czekać:)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak więc jak już zaznaczyłam:</p>
<p>Prawda się objawi właśnie po śmierci, więc pożyjemy, umrzemy i zobaczymy:)</p>
<p>Mamy na co czekać:)))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

