4 
  1. 1

    warszawę da się lubić. albo i nie.

  2. 2
    serenitatis

    jakto? nie rozumiem… otępiałam od tych czarterów chyba…

  3. 3
    vontrompka

    po czarterze proponuję akcję: znajdź w pięć minut czynny czysty szalet w centrum Warszawy… (w dowolnym miejscu, nie pod Rotundą, bo to za łatwe)
    pozostają knajpy… ale to chyba ogólnie rozwiązanie zastępcze
    i tak mi się coś wydaje, że to poważniejszy problem, niż psie kupy
    polecam jeszcze widoczek z innej strony: http://www.vontrompka.com/blog/files/teafortwo.jpg

  4. 4
    serenitatis

    to taki hint?… aaaaaaaaaaa :) chyba wprowadzę opłatę za korzystanie z kibelka na pokładzie. się dorobię. i ciuch modny kupię, jak uzbieram :)

co Ty powiesz