the mohair connection

lacznik.jpg

 5 
  1. 1

    6.

  2. 2
    confiance

    “Palec mnie świerzbi, a to dowodzi,
    że jakiś potwór tu nadchodzi.
    Odsłońcie otwór,
    niech wniknie potwór”

    przepraszam babciu

  3. 3

    Szoruj, babciu, do kolejki pięć po czwartej
    Z mlekiem dzwonią już butelki – idź na wartę
    Stań w ogonku cichuteńko jak ta myszka
    Niech nie złapie Cię, serdeńko, znów zadyszka

    Babciu droga, jeśli nie ma mydła w kiosku
    Ty wymodlisz je u samej Matki Boskiej
    Ty wywalczysz świeży serek w sklepie mlecznym
    Dzięki Tobie dziadek dostał Krzyż Walecznych

    Jeśli ciężko Ci jest z nami – ruszaj z Bogiem
    Widokówkę Ci przyślemy na Dzień Kobiet
    To co z tego, że swój złoty krzyżyk sprzedasz
    Przecież sama sobie bez nas rady nie dasz

    Szoruj, babciu, po kolei zlew i wannę
    Zostaw szynkę, jadaj kleik albo mannę
    Pierz skarpetki, kurze ścieraj, jadaj dżemy
    I broń Boże, nie umieraj, bo zginiemy

  4. 4
    pajeczaki

    szur szur szur

  5. 5

    Ojoj, tylko po kogo oni przyszli?

co Ty powiesz