to przez ciebie

jak prowadzić projekty w sektorze publicznym? w związku z sytuacją postanowiliśmy zawierzyć projekt matce boskiej o, czyli będzie w terminie i bez kar?

o, dostałaś lajeczka od kogo? od Iksińskiego aa, to ojciec mojego dziecka sekrety życia z nauczycielką

wysiadających prosimy, by zabrali życie osobiste

yyyyhhhhhy

2+2=5 -20%

ja tego nie powiedziałem

czy wy kiedyś umrzecie? tak, synku. a ja? ty raczej wyginiesz.

no, to już jestem. streśćcie krótko, co się działo, jak mnie nie było

pomyśl, co powiesz wnukom. oj dziadek, weź nie pierdol

dlaczego aplikuje pan na stanowisko wilka? żeby was zjeść.

pomidor.

- To może zbudujemy sto szkół - powiedział A. - W dwa tygodnie może się nie udać - powątpiewał B. - Weźmiemy z istniejących, przenumerujemy i ogłosimy, że są nowe - zasugerował C. - Można spróbować, ale... - B był wciąż nieprzekonany. - Masz lepszy pomysł? Czas leci - A się niecierpliwił. - No nie wiem, na przykład: zasadźmy sto drzew? - drapał się w głowę B. - Albo zetnijmy! - podchwycił C. - To lepsze - zgodził się A - ale mamy jeszcze tyle? - Hm - zasępił się C. - Słuchajcie, wiem - zawołał A - A może ulepimy sto bałwanków. - O, dobre! - ucieszył się C. - I chyba nawet wykonalne, tylko skąd weźmiesz śnieg w połowie listopada? - niekonstruktywnie zakwestionował B. - Może spadnie. Czasem pada. - na szczęście A był urodzonym menadżerem. - A jak nie, to mam taką firmę, wytnie z tektury - zaproponował C - powiemy, że to prototypy. I można ich obciążyć naszymi kosztami doradztwa. Sto na głowę, pasuje? - Panowie, mamy to. Jakoś to obejdziemy - odetchnął A i cicho pikając wrócił w tryb standby.

pamięć wody. rozcieńczałam... co ja rozcieńczałam. i po co?

kochanie, wiesz przecież, że brzmisz mądrzej, kiedy nie mówisz. pruk. oklaski przechodzące w owację.