poszedłbyś do roboty, do obrazka jakiegoś, jako metafora. ech, a czego ja mogę być metaforą

dzień doberek, przybywamy do was, aby zasiać szczęście. proszę podpisać zgodę, o tu na przerobienie pana / pani na nawóz

Kowalski to świnia. to nieprawda! jestem człowiekiem! a więc miałem rację! Kowalski przyznał, że jest ssakiem

to śmieszne, zarzucać mi coś, z czego już się spowiadałem

dumny z bycia wtóroustym od embrionu po mogiłę w miejscu głowy noszę tyłek człowiek - strzykwa dwa bratanki

kapitalizm jest straszny, bo generuje wielkie nadwyżki, które pozwalają nam siedzieć i pierdolić na facebooku, że

czy wyrażasz zgodę, aby poznać samego siebie?

czy twój cel uświęca brak środków na koncie

kim byśmy byli, gdybyśmy nie byli Polakami

w jaki sposób skutecznie unikać śmierci przepraszam, ważny sms nie nawiążuj kontaktu wzrokowego. zadzwonimy! ale nie dzwoń! do śmierci musimy się kiedyś spotkać ale nie precyzuj gdzie i kiedy

synu, kiedy cię widzę, to chce mi się wymiotować

spokojnie, zaraz nas zeskroluje

najpierw życie, potem przyjemności.

cholery jedne, bo zawołam Allaha!

wie pan, ja nie wiem, może w następnej klatce będzie śmiesznie. no i widzi pan, też nie. żeby chociaż ładnie. i tak do końca.