nikt mnie nie lubi. chociaż nie, nieprawda, ja siebie lubię! chociaż jednak też nie.

uważaj! bo odstrzelisz sobie stopę! milcz! nikczemny zdrajco!

i nie mów mi, jak jest w piekle! po tylu latach w czyśćcu mam chyba prawo do dobrze schłodzonego nektaru!

czy w zaistniałej sytuacji mam szansę skusić państwa na brukselkę?

tylko luzerzy pękają, misiu. zwycięzcy flaczeją.

co się stało? przepraszam, pomyślałem o Polsce. (obrazek o rżnięciu)

w związku z zawierzeniem spółki opatrzności otrzymujemy pytania: trzymać czy sprzedawać. nasza rekomendacja: modlić się

tato, znasz jakichś polaków w kosmosie? samych

zniewieściałe lewactwo na całym świecie dostaje histerii na widok prawdziwego mężczyzny w akcji. na szczęście czas lewactwa minął. 3 sekundy do fali uderzeniowej.

jeśli się czegoś boję, to z tego żartuję i to coś trochę znika. jeszcze parę żartów i mnie nie będzie

żyję, jakby nie było jutra. to prostsze, niż myślałem: wystarczy nie mieć marzeń

dlaczego dzieci? my może nie dożyjemy ale niech chociaż one zobaczą zagładę ludzkości

^ wersja pierwotna, prostsza, lepsiejsza

opodatkowanie robotów to niedopuszczalna ingerencja w postęp i wolny rynek! oczywiście najpierw zastąpimy tych mniej bystrych