Licencja Creative Commons

123

20110809

  1. 1

    Walczylibyśmy w poprzednim życiu.

    Ale bogacz, dyskietki.

  2. 2

    widzisz te okulary w logo? give peace a chance, bro. no chyba że nie kochałeś Yoko.
    ano dyskietki, a stacja z turbo -TOMS, o ile pamiętam.

  3. 3
    favoriters

    O fak! A w czymżeś Waszmość to zdłubał? W assemblerze czy w czymś innym? Atari rulez

  4. 4

    Przypomniały mi się klasowe wagary w 1991 (nomen-omen), kiedy usiadłem przy Atari 65XE kolegi i podczas gdy inni oglądali pornusa z koniem i świnią próbowałem naklikać program graficzny. Zawsze byłem zazdrosny o BASIC w Atari; tryb graficzny po jednej instrukcji. Kiedy zademonstrowałem pierwszy na świecie edytor graficzny, który obsługiwało się tekstowo (1) linia 2) koło 3) prostokąt – wybierasz, podajesz parametry) nikt nie był zachwycony. Koleżanki, którym już rosły piersi (ku naszej uciesze) nawet nie rzuciły okiem.

    To powinien być pierwszy sygnał, że następne dziesięć lat podrywania na skille będzie czasem straconym.

  5. 5

    @favoriters: Turbo Basic XL :) byłem idiotą i wywaliłem źródła po przesiadce na peceta. nie umiałem antycypować doświadczeń sentymentalnych….
    @opi: ech. trzeba było 1) kwiatek 2) konik 3) Alf. ale wiesz, rozumiem, żeby na to wpaść, trzeba mieć 20 lat więcej.

  6. 6

    @vontrompka

    Daj spokój, wiesz ile by mi zajęło zrobienie konika albo Alfa? Nie dość, że nie było obsługi dżojstika to jeszcze trzeba wiedzieć jak rysować. A mogłem zobaczyć, później skonfiskowany, germański pornus.

  7. 7

    ah, bez dżojstika… Rysownica oczywiście działała na dżojstik!
    (woopra chyba mnie przeraża nadmiarem)

  8. 8

    a, pamiętam takie coś.
    znaczy, pamiętam takie dyskietki, bo z programem się nie zetknąłem.

  9. 9

    w Wielkopolsce miałem słabą dystrybucję.

  10. 10

    Powinieneś open source’ować. I tylko pół żartem.