{"id":151,"date":"2005-09-22T22:29:18","date_gmt":"2005-09-22T20:29:18","guid":{"rendered":""},"modified":"2005-09-22T22:29:18","modified_gmt":"2005-09-22T20:29:18","slug":"czynnosci-powtarzalne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/2005\/09\/czynnosci-powtarzalne\/","title":{"rendered":"czynno\u015bci powtarzalne"},"content":{"rendered":"<p>Rano obudzi\u0142 go sw\u0105d palonej gumy, tak ci\u0119\u017cki, \u017ce ba\u0142 si\u0119 g\u0142\u0119biej odetchn\u0105\u0107. A przecie\u017c przyjemnie jest spa\u0107 przy otwartym oknie. By\u0142o du\u017co za wcze\u015bnie. Najwyra\u017aniej co\u015b si\u0119 pali\u0142o w ha\u0142asuj\u0105cej \u015bmieciarce, kt\u00f3ra przyjecha\u0142a pozbiera\u0107 torebki z odpadkami karnie u\u0142o\u017cone wok\u00f3\u0142 pojemnik\u00f3w (tutejsi lokatorzy brzydz\u0105 si\u0119 wchodzi\u0107 g\u0142\u0119biej i wrzuca\u0107 je do w\u00f3zk\u00f3w). Prze\u015bcierad\u0142o nieprzyjemnie zrolowane, nie\u015bwie\u017ce ju\u017c, on na nim obudzony, ale bez jakiejkolwiek ch\u0119ci do wstawania. Budzik, jak zawsze wy\u0142\u0105czony, wskazywa\u0142 sz\u00f3st\u0105 pi\u0119\u0107. Ludzie pracy wstaj\u0105, przemywaj\u0105 twarze, cisza nocna sko\u0144czona, \u015bmieciarki wszystkich kraj\u00f3w zjed\u017acie si\u0119.<\/p>\n<p>Prysznic, stopy w poszarza\u0142ym od brudu brodziku, cieniutki strumie\u0144 s\u0105czy si\u0119 na g\u0142ow\u0119, co\u015b si\u0119 chyba gdzie\u015b zapcha\u0142o, w umywalce woda te\u017c ciurka oszcz\u0119dnie. Troch\u0119 pasty na szczotk\u0119, delikatnie przejecha\u0107 w prawo i w lewo po nadwra\u017cliwej dolnej sz\u00f3stce i g\u00f3rnej tr\u00f3jce, m\u00f3wi\u0142 sobie ju\u017c tyle razy, czas na dentyst\u0119, straszy\u0142y go u\u015bmiechy r\u00f3\u017cnych nieznajomych, pozbawione a to trzonowca, a to ods\u0142aniaj\u0105ce metalowy drucik protezy. W tym tygodniu z pewno\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>Potem dziura, jaka\u015b szarobura plama przed oczami. Czynno\u015bci powtarzalne nie pozostawiaj\u0105 \u015bladu w pami\u0119ci.<\/p>\n<p>Przeb\u0142ysk \u015bwiadomo\u015bci w sklepie, kolejka do kasy, jeden pod\u017celowany m\u0119\u017cczyzna m\u00f3wi do drugiego, \u017ce w sumie to Jasiek b\u0119dzie drajwerowa\u0142 jako kierowca. To go obudzi\u0142o, bo, do cholery, skoro musi drajwerowa\u0107, to chyba tylko jako kierowca? Chyba \u017ce nie?<\/p>\n<p>Potem zn\u00f3w plama szaro-zielonkawo-br\u0105zowa i szum w uszach.<\/p>\n<p>Wiecz\u00f3r nad turkolem, jakie\u015b kluski z fasol\u0105 i falaflem. Zza okna archaiczno-progresywne riffy z ko\u0144ca lat siedemdziesi\u0105tych puszczane rado\u015bnie w budynku naprzeciwko. Tego ju\u017c nie wytrzyma\u0142, zamkn\u0105\u0142 okno. Otworzy\u0142 puszk\u0119 z piwem wcze\u015bniej kupionym na stacji benzynowej. Czeskie piwo warzone w Poznaniu. Wa\u017cne, \u017ce zimne.<\/p>\n<p>Zn\u00f3w szum w uszach. Plama dla odmiany nieskalanie bura.<\/p>\n<p>Teraz w \u0142\u00f3\u017cku, troch\u0119 rozprostowana po\u015bciel, okno zamkni\u0119te. Brzuch ci\u0119\u017cki, za du\u017co by\u0142o tego turkola, za ostry te\u017c by\u0142. U\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 jak najwygodniej, \u017ceby \u017co\u0142\u0105dek nie ci\u0105\u017cy\u0142 &#8211; i trawi\u0107 w spokoju. Trawi\u0107 &#8211; a rano obudzi\u0107 si\u0119 i zn\u00f3w co\u015b zje\u015b\u0107. Potem trawi\u0107. Znalaz\u0142 przyjemno\u015b\u0107 w takich prostych cykliczno\u015bciach. Nawet te d\u0142u\u017csze cykle, trwaj\u0105ce rok czy ca\u0142e \u017cycie, te\u017c zacz\u0119\u0142y mie\u0107 sw\u00f3j urok. Je\u015b\u0107 &#8211; trawi\u0107 &#8211; sra\u0107. Dorasta\u0107 &#8211; rozmna\u017ca\u0107 si\u0119 &#8211;  umiera\u0107. Czu\u0142, \u017ce straci\u0142 si\u0142\u0119, pchaj\u0105c\u0105 go do wyrwania si\u0119 z tych k\u00f3\u0142eczek, ale nie brakowa\u0142o mu tego, przeciwnie, by\u0142o mu z tym dobrze, wygodnie tak jako\u015b. Ch\u0119\u0107 przemiany bezpowrotnie odp\u0142yn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>Zosta\u0142y czynno\u015bci powtarzalne.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>159<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-151","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ciagi-slow"],"aioseo_notices":[],"jetpack_featured_media_url":"","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/151","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=151"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/151\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=151"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=151"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=151"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}