{"id":276,"date":"2006-02-11T20:14:58","date_gmt":"2006-02-11T18:14:58","guid":{"rendered":""},"modified":"2008-03-31T17:05:34","modified_gmt":"2008-03-31T15:05:34","slug":"pomylka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/2006\/02\/pomylka\/","title":{"rendered":"pomy\u0142ka"},"content":{"rendered":"<p>Gdy podj\u0105\u0142em decyzj\u0119 o Zmianie, poczu\u0142em spok\u00f3j i jasno\u015b\u0107 w sobie. Mia\u0142em cel i wiedzia\u0142em, \u017ce Zmiana pozwoli mi zn\u00f3w odetchn\u0105\u0107 pe\u0142n\u0105 piersi\u0105, \u017ce &#8211; chocia\u017c wymaga pokonania r\u00f3\u017cnych trudno\u015bci &#8211; musi si\u0119 powie\u015b\u0107 i przynie\u015b\u0107 mi sens, kt\u00f3rego ostatnio zn\u00f3w zabrak\u0142o.<\/p>\n<p>Wiedzia\u0142em, \u017ce tym razem musz\u0119 dzia\u0142a\u0107 planowo i metodycznie. Spontanicznie ju\u017c pr\u00f3bowa\u0142em, sko\u0144czy\u0142o si\u0119 <a href=\"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/?p=93\">\u017ca\u0142o\u015bnie<\/a>.<\/p>\n<p>Wtedy w\u0142a\u015bnie zacz\u0105\u0142em odbiera\u0107 kr\u00f3tkie, urywane sygna\u0142y z kilku nieznanych mi numer\u00f3w. Kiedy oddzwania\u0142em i grzecznie si\u0119 przedstawia\u0142em &#8211; zawsze s\u0142ysza\u0142em telewizor graj\u0105cy w oddali, a kto\u015b po sekundzie si\u0119 roz\u0142\u0105cza\u0142. Po kilkudziesi\u0119ciu minutach albo po paru godzinach &#8211; kolejna pr\u00f3ba. W ko\u0144cu (po kilku dniach) uda\u0142o mi si\u0119 nawi\u0105za\u0107 kontakt &#8211; spyta\u0142em, o co tu w og\u00f3le chodzi, czy mo\u017ce to jest pomy\u0142ka? Wyra\u017anie zasmucony kobiecy g\u0142os odpowiedzia\u0142 &#8222;tak.. to jest raczej pomy\u0142ka&#8230;&#8221; i rozmowa zosta\u0142a roz\u0142\u0105czona. <\/p>\n<p>Nied\u0142ugo potem zacz\u0119\u0142y si\u0119 dzwonki do drzwi. Co 2-3 dni, o dziwnych, p\u00f3\u017anych porach, zrywa\u0142y mnie z \u0142\u00f3\u017cka, pora\u017conego zastrzykiem adrenaliny, po kt\u00f3rym podni\u00f3s\u0142bym tramwaj. Nikogo za drzwiami nie widzia\u0142em ani nie s\u0142ysza\u0142em, zreszt\u0105 nie odwa\u017cy\u0142bym si\u0119 otworzy\u0107, nieprzytomny, zlany zimnym potem i rozdygotany. K\u0142ad\u0142em si\u0119 z powrotem do \u0142\u00f3\u017cka, po mniej wi\u0119cej p\u00f3\u0142 godzinie serce wyr\u00f3wnywa\u0142o prac\u0119 na tyle, \u017ce mog\u0142em pr\u00f3bowa\u0107 zasn\u0105\u0107. Budzi\u0142em si\u0119 rano w bardzo kiepskim nastroju, zm\u0119czony bardziej ni\u017c wieczorem. W ko\u0144cu dzwonki usta\u0142y. <\/p>\n<p>Dwa dni po ostatnim dzwonku znalaz\u0142em za wycieraczk\u0105 samochodu pierwsz\u0105 kartk\u0119. W pierwszej chwili wzi\u0105\u0142em j\u0105 za zwyczajowo w moim mie\u015bcie rozdawane zaproszenie do trzeciej godziny gratis. Forma by\u0142a jednak zupe\u0142nie inna, papier z\u0142o\u017cony na czworo i ca\u0142kiem nieulotkowy. Roz\u0142o\u017cy\u0142em karteczk\u0119 i przeczyta\u0142em wydrukowany tekst: &#8222;Znienawidzi\u0142em te\u017c wszelki sw\u00f3j dorobek, jaki naby\u0142em z trudem pod s\u0142o\u0144cem, a kt\u00f3ry zostawi\u0119 cz\u0142owiekowi, co przyjdzie po mnie&#8221;. Wzruszy\u0142em ramionami, ale schowa\u0142em kartk\u0119 do kieszeni, chocia\u017c zwykle ulotki zrzucam obok samochodu. <br \/>\nNast\u0119pnego dnia, w innym miejscu miasta, znalaz\u0142em za wycieraczk\u0105 drug\u0105 karteczk\u0119. Tak samo z\u0142o\u017con\u0105, z takiego samego papieru. Tym razem napisane by\u0142o: &#8222;Cz\u0142owiek m\u0105dry we wszystkim zachowa ostro\u017cno\u015b\u0107, a w dniach, kiedy grzechy panuj\u0105, powstrzyma si\u0119 od b\u0142\u0119du&#8221;. Rozejrza\u0142em si\u0119 wok\u00f3\u0142 niepewnie, czy aby kto\u015b nie robi sobie g\u0142upich dowcip\u00f3w i nie obserwuje mojej reakcji. W domu sprawdzi\u0142em, kto\u015b cytowa\u0142 Stary Testament&#8230; <br \/>\nTrzeciego dnia by\u0142a trzecia karteczka. Przeczyta\u0142em na niej: &#8222;Po\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 bogacz, lecz zgarnia; otworzy\u0142 oczy: nic nie ma&#8221;. Poirytowany popatrzy\u0142em wok\u00f3\u0142. Miasto \u017cy\u0142o swoim rytmem, przechodnie mijali mnie oboj\u0119tnie. <\/p>\n<p>Wi\u0119cej karteczek ju\u017c nie by\u0142o. <\/p>\n<p>Przez kilka dni \u0142azi\u0142em zdetonowany, podejrzliwie przygl\u0105da\u0142em si\u0119 s\u0105siadom i wsp\u00f3\u0142pracownikom. \u0179le spa\u0142em, w ci\u0105gu dnia nic mi si\u0119 nie chcia\u0142o. Na szcz\u0119\u015bcie czas mija\u0142 i stopniowo otrz\u0105sa\u0142em si\u0119 z tych dziwnych zdarze\u0144. Do tej pory nie wiem, czy to by\u0142 zbieg okoliczno\u015bci, czy jaka\u015b pr\u00f3ba komunikacji ze mn\u0105; raczej to pierwsze, co to za idiotyczna komunikacja by by\u0142a i czemu mia\u0142aby s\u0142u\u017cy\u0107? Nie wierz\u0119 w znaki. I wiedzia\u0142em, \u017ce to ju\u017c naprawd\u0119 czas, \u017ce po prostu musz\u0119 zamkn\u0105\u0107 oczy &#8211; i i\u015b\u0107 naprz\u00f3d, w przeciwnym razie strac\u0119 swoj\u0105 integralno\u015b\u0107, przestan\u0119 istnie\u0107, pozbawiony racji bytu, rozbity na atomy, rozpuszczony w b\u0142otnistym, nudnym i przeci\u0119tnym koktajlu mojego miasta. <\/p>\n<p>Poszed\u0142em. <\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Dzi\u015b mog\u0119 doceni\u0107, jak dobrze si\u0119 sta\u0142o, \u017ce pokona\u0142em te wszystkie trudno\u015bci. \u017be na koniec nie da\u0142em si\u0119 czyim\u015b podejrzanie niezbornym decyzjom logistycznym i \u017ce osi\u0105gn\u0105\u0142em sw\u00f3j Cel. Tylko dzi\u0119ki temu mog\u0119 teraz z przyjemno\u015bci\u0105 u\u017cywa\u0107 telefonu trzeciej generacji marki Konia z kolorowym wy\u015bwietlaczem i aparatem fotograficznym siedemdziesi\u0105t gigapikseli. Tak, Zmiana jest mo\u017cliwa. I w promocji niedu\u017co kosztuje, naprawd\u0119. O, dzwoni. Niez\u0142y dzwonek, co? Hmm nie znam numeru&#8230; Halo? Tak? Nie&#8230; pomy\u0142ka&#8230; tak, tak, to pomy\u0142ka jest.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>286<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-276","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ciagi-slow"],"aioseo_notices":[],"jetpack_featured_media_url":"","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/276","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=276"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/276\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=276"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=276"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vontrompka.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=276"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}