whither kuala

ten trip zaczął się na warszawskiej kanapie

lariam, meflochina

stany lękowe, halucynacje (takie beksińskie), sny z Johnem Cleese’em
palpitacje, rąk drżenie, brzucha pęcznienie
ale: poczucie prześladowania w normie, wypadanie włosów nikłe

a skoro autor bierze coś na malarię, to stali bywalcy już wiedzą, co tu znajdą w najbliższym miesiącu.
(miłośnicy obrazków mogą sobie poczesać archiwum.)
następny odcinek nadamy dla Państwa z jakiegoś innego kontynentu.

 7 
  1. Lariaaaaaaam!

    1
  2. yhmm WESOŁYch ;P

    2
  3. wesołych wesołych bezpalpitacyjnych :)

    3
  4. g 2.0

    wracaj zdrowo! I pozdrów od Nas tambylców

    4
  5. makowski

    taaa…

    5
  6. dzieki za zyczenia
    a na Razie mozna zobaczyc okolicznosci spozywania galaterki z herbaty w kualskim Chinatown.

    6
  7. fajne piguly, ale wygladaja zbyt odjechanie, by mozna bylo po nivch odjechac ;o)
    bawcie sie dobrze panie trompka

    7

co Ty powiesz

filtr antyspamowy jest nierychliwy. wiem o tym.