koniec świata w Barcelonie

myślę, że po wszystkim mógłby wyglądać jakoś tak:

pozostanie tylko coś na kształt województwa świętokrzyskiego (sprzed paru dni).
(przeziębieńczo. apsik. nie, apokalipsik.)
tymczasem, jak zwykle, lecę.
tym razem nie na koniec świata.

(ciekawe, jak bardzo będziecie womitować frazą “koniec świata” na koniec dnia.)

 4 
  1. czy w Barcelonie
    żyją słonie?

    1
  2. niekoniecznie.
    choć bezsprzecznie
    gdzieś w Katalonii
    żyje Antonii
    Koń.

    2
  3. to ja może Wrócę do: a bo przecież tak właśnie (Większość) wygląda…

    3
  4. no to rzeczywiście – niedaleko, ale miejsce zacne :-)

    4

co Ty powiesz

filtr antyspamowy jest nierychliwy. wiem o tym.