mumbaju, mumbaju

pare detali jest nowych
wiezowce – przez te piec lat wyroslo ich pare razy wiecej, niz w Warszawie przez dwudziestolatke
nigdzie nie mozna palic (a chyba bylo mozna). smoking is offense here. offense!
w niektorych miejscach jest jakby czysciej
poza tym polacie smieci w bocznych uliczkach, mezczyzni w sandalach i prazkowanych spodniach od garnituru, hello sir, tredowaci zebracy, cheap price, kobiety w sari, dziewczeta w dzinsach, smrod skislego moczu, kadzidlo, raita i curry.
i tlumy, tlumy. miliony autonomicznych, anonimowych, samotnych wszechswiatow.

(klik klik, jak sie zaladuje strona)
 7 
  1. 1
    szymon

    po Indiach też samochodem jeździsz?
    no, to wrażeń masz na pewno pod dostatkiem
    fajnie

  2. 2

    Bombaj? Na wschód za Suez?

  3. 3

    @szymon: me serce nie dosc odwazne. tu jezdza calkiem bez lusterek.
    @b_hunter: nie ma takiego miasta Bombaj.

  4. 4

    tak, panie hunter: jest zdrój. (zdrój putra i Bramabomba.)
    ps.
    i podobno tam nie ma zimy… cholera: zawsze się ustawi…

  5. 5
    szymon

    no właśnie, tak myślałem że to lusterko z poprzedniego wpisu należy jednak do jakiegoś Indusa.
    za to w warszawskiej komunikacji błota było dziś po kolana.

  6. 6

    no dobra. czasem maja lusterka.
    (dzisiejszy obrazek zRaza)

  7. 7

    Nooo, tak jak nie ma Ceylonu.

co Ty powiesz