jak sobie radzicie z zakazem zabijania ludzi? po ostatniej aktualizacji znacznie lepiej! mówię "kotku" albo "rybko". w ogóle sobie nie radzę.

pilne. ludzie boją się tego, co dajemy w tych czerwonych nagłówkach. wśród ofiar są Polacy

ok, może jestem wszechmocny. może i stworzyłem szatana. ale to nie ja grzebię w twoich majtkach! a szkoda.

zasadniczo widzę dla nas dwie możliwe strategie: a) wpaść w panikę, b) liczyć, że jakoś to będzie

umówmy się, nie jesteśmy słoniami. to znaczy, stary, przepraszam, ja jestem. mam po prostu bardzo krótką trąbę

kiedy uda się zautomatyzować: prowadzenie ciężarówek (2020), operacje na otwartym sercu (2050), czynności pozbawione celu, sensu, z góry skazane na porażkę (nigdy)

koń ze skrzydłami, hehe. obrzydliwe.

czy są marchewki? są? a czy jest coś oprócz marchewek? chciałbym w to wierzyć.

czasem mam taki sen, że nie mogę wstać i sobie pójść. a potem okazuje się, że to nie jest sen.

czasem lubię myśleć, że coś mogę. czy może się pan posunąć?

zauważył pan, że postacie w obrazkach mają zawsze takie dziwne nosy?

jak lot? serio? to jest pierwsze pytanie, jakie pan zadaje pierwszemu przedstawicielowi obcej cywilizacji? mam nadzieję, że były smaczne przekąski?

rama ze śmietnika, podkowa z przeszłości, serce z mocaku, początek XXI wieku

prosimy nie drażnić genitaliów

co tam masz? papierosy? lepiej, umowę kredytu. taki jesteś dorosły? w takim razie podpiszesz umowy dla wszystkich członków rodziny